Żona biegacza – też człowiek!

Opublikowane: sobota, 5 Październik, 2013 Autor: Damian Orzechowski
Są różne żony… brunetki, blondynki, czasem rude lub łyse. Mogą być grube, chude, ładne i ładne inaczej. Niektóre biegają, niektóre nie, a jeszcze inne biegają bo mąż biega. Taką żoną jestem JA!
Biegam bo muszę, choć po każdym moim nieszczęsnym biegu- znajomi podjarani tym faktem dużo bardziej niż ja, przekonują sami siebie, cały świat (a także próbują przekonać mnie), że jednak jestem żoną, która lubi biegać.
Nie lubię!!! Od 5-tki w Wawie nic się nie zmieniło. Może było trochę inaczej niż na treningach – nie miałam kiedy przeklinać w myślach jak bardzo tego nie cierpię – wszystko przez pewną zakręconą dziewczynę, która biegła obok i uwierzcie… dokładnie przez 32min i kilka sekund nadawała do mnie jak katarynka ( Dzięki Justyna, bez Ciebie stanęłabym z 10 razy)
To, że biegnę ( tzn. zamierzam się przejść) na Kieleckiej Dyszce też nie świadczy o tym, że jestem żoną lubiącą biegać. Takie moje „szczęście” że mój mąż biegacz mnie zapisał – choć on twierdzi, że ja Go o to prosiłam… Biegacza nie przegadasz….
Jak w każdym związku, w związku Biegacza i antyBiegaczki bywa różnie. Są plusy…2 medale z dwóch różnych biegów jednego dnia przywiezione do domu – to na pewno plus.
Jedzenie przez kilka dni non stop kasz i makaronów, tylko dlatego że mąż ma maraton – minus.
Imieniny męża Biegacza,  urodziny i inne okazje- no są plusy. Wiadomo, że prezenty związane z bieganiem.. jest ich mnóstwo, a Mąż Biegacz z takich prezentów cieszy się jak dziecko.
Co by nie pisać…nie jest tak źle mieć Męża Biegacza – przywozi medale, działa dla Syna, jest wysportowany (brak tyłka to jedyny problem, ale cóż nie można mieć wszystkiego ) ma fajnych znajomych biegaczy. Gorzej jest być Żoną Biegającą, nie nadążającą. Zmuszaną do biegów…do treningów… Ehh a przecież ja też człowiek, tyle że bez pasji biegania….

2 Komentarzy 22 Odwiedzin

Zobacz również

Komentarze

  • Anonimowy napisał(a):

    ALE SUPER Z CIEBIE ŻONA BO STARASZ SIĘ NADĄŻAĆ 🙂 SYNUŚ NA PEWNO JEST Z WAS DUMNY 🙂 JESTEŚ MOTYWACJĄ MIMO ŻE TAK CI SIĘ NIE WYDAJE 😀

  • Damian Orzechowski napisał(a):

    Muszę tu sprostować parę rzeczy 😉
    Po pierwsze, mam tyłek 😉
    Po drugie, do niczego mojej żony nie zmuszam, czasami tylko namawiam 😉
    Po trzecie, fakt z prezentami nie ma problemów 😉

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

0