New Balance 890v4 – TEST

Opublikowane: środa, 4 Czerwiec, 2014 Autor: Damian Orzechowski

New Balance 890 to chyba najpopularniejszy i najczyściej kupowany model tej firmy. Nic dziwnego, każdy kto miał je na stopach zna ich zalety.
Pierwszy raz z tym modelem spotkałem się prawie rok temu. To była miłość od pierwszego włożenia. Byliśmy parą nierozłączną przez ponad 6 miesięcy, i wtedy coś między nami pękło. A dokładnie pękła cholewka buta w okolicach małego palca. To były NB 890 GY3 
Od tamtej pory mam z tym modelem dwa skojarzenia:
Po pierwsze – to świetne buty treningowo – startowe.
Po drugie – mam kaca po tak trudnym z nimi rozstaniu.

Jakiś czas temu, dzięki New Balans Running Poland do testów dostałem zaktualizowaną wersję tego modelu, czyli 890v4 w pięknych, czerwono – srebrnych barwach.

A co się v4 zmieniło, o tym niżej.

Podeszwa.
Tu zaszły największe zmiany, w porównaniu do poprzednich wersji. Podeszwa została w charakterystyczny sposób wycięta, przez co zmniejszono wagę buta. Buty są dość twarde, amortyzacja jest raczej mała i mnie się to podoba. Producent podaje informację, że:

Połączenie technologii Abzorb oraz REVlite zapewni bardzo dobrą amortyzację, przy zachowaniu niewielkiej wagi. Obuwie w rozmiarze 43 waży zaledwie 240g. 

Amortyzacja owszem jest bardzo dobra, ale osobom z większą wagą raczej bym ich nie polecił. Chociaż producent podaje, że but jest dla osób 80+… Moim zdaniem nie.
Buty polecane są na nawierzchnie twarde i tam spisują się bez wątpienia najlepiej. Są bardzo szybkie, sprężyste i lekkie. Idealnie nadają się do szybkich treningów i startów.
Czasami zdarza mi się zabrać je na drogi szutrowe lub leśne ścieżki, ponieważ naprawdę lubię w nich biegać, ale tu pojawia się mały problem – kamyki i szyszki czasami wbijają się w podeszwę i trzeba się zatrzymać.

Cholewka.
Tu właściwie, poza kolorem nie zmieniło się nic. But bardzo dobrze przylega do stopy, nie opina i nie uwiera. Dobrze zaprojektowany zapiętek stabilizuje piętę, a cholewka świetnie „trzyma stopę”.
Mam też wrażenie (niestety nie mogę porównać), że język jest nieco dłuższy niż w poprzedniej serii 890. Jeśli tak, to dobra wiadomość, bo spotkałem się z opiniami, że język często „uciekał” przy długich wybieganiach.
A właściwie to mam jednak nadzieję, że cholewka nieco się zmieniła. Nie wiem, czy po prostu miałem pecha, czy to jakaś wada fabryczna, ale przetarta cholewka po 6 miesiącach biegania to jednak ból. Tym bardziej, jeśli o bucie ma się tak dobre zdanie.

Podsumowanie.
Kiedy przygotowywałem się do pierwszego maratonu, w przypływie „poczucia” profesjonalizmu, zakupiłem sobie typowe buty startowe. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że nie był to najlepszy zakup. Dziś poszukałbym raczej buta treningowo – startowego. Czemu? Są bardziej uniwersalne, a przy poziomie amatorskim, typowe startówki to raczej strata pieniędzy, i tak nie wpłyną na końcowy wynik.
Po co to piszę? Ponieważ szukałbym właśnie takiego buta jak NB 890. Lekki, z dobrą stabilizacją i odpowiednią (jak dla mnie) amortyzacją. Świetny na twardych nawierzchniach, stworzony do szybkiego biegania – zarówno treningowo i jak i podczas startów.
Buty są bardzo wygodne, nigdy mnie nie otarły. A przy okazji mają bardzo oryginalny design 🙂
Wady – jeżeli cholewka wytrzyma, nie pęknie i nie zadzieje się z nią nic złego, to właściwie trudno znaleźć minusy.

Cena:
Producent podaje cenę 399zł, jednak można ten model kupić za mniejsze pieniądze.

0 Komentarzy 37 Odwiedzin

Zobacz również

Komentarze

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

0