New Balance 1080 Fresh Foam v6 – test

Opublikowane: poniedziałek, 8 Sierpień, 2016 Autor: Damian Orzechowski

Od jakiegoś czasu zbierałem się do napisania mojej opinii o New Balance 1080 Fresh Foam v6 i jakoś nie mogłem zebrać swoich przemyśleń w jakąś sensowną całość.
Bo to nie jest łatwy do opisu but.

fot: www.treningbiegacza.pl


Kiedy w marcu tego roku oczekiwałem na przesyłkę od New Balance, byłem przekonany, że dostanę kolejne buty, w których się zakocham. Bo z pianką Fresh Foam, którą znam już bardzo dobrze i cenię, bo nowy designe, i technologiczne niuanse, których byłem po prostu ciekaw, bo nowe buty do biegania to…zawsze nowe buty 🙂

Sceptyczne początki.
No cóż, szczerze przyznaję, że gdy otworzyłem pudełko i założyłem buty byłem nieco…zaskoczony. Czy to na pewno New Balance? Jakieś takie duże, szerokie, wręcz toporne, a przy tym lekkie i niezwykle wygodne. To dziwna mieszanka, zwłaszcza, że NB przyzwyczaił mnie do butów idealnie dopasowanych, zgrabnych i szybkich.

Porównania szerokości podeszwy New Balance FF Zante i 1080

Buty dostałem w czasie, gdy przygotowywałem się do startu w maratonie i siłą rzeczy (wytłukłem wszystkie inne buty na asfalt), od marca biegałem głównie w nich.

Użytkowanie.
Długie i wolne wybiegania w tych butach to czysta przyjemność. Wygoda, komfort, dobra amortyzacja i przewiewna cholewka. Zaskakuje zaledwie 8mm dropu, bo wizualnie spadek pięta – palce wydaje się spory.
Szybkie bieganie w 1080 raczej nie wchodzi w grę. Przy szybkich interwałach czułem jakby buty mnie hamowały.
Im więcej w nich biegałem, tym lepiej czułem te buty i bardziej mnie przekonywały. Z czasem i z kilometrami, można je naprawdę docenić, a to głównie przez rewelacyjną piankę Fresh Foam. Co więcej, zdecydowałem się pobiec w nich maraton, tempo ok. 4:30/km i dały radę (ja wypadłem nieco słabiej 🙂 ), ale buty miały już na koncie ok. 400km, więc nie było wielkiego ryzyka, że coś z nimi będzie nie tak.

Podsumowanie
To na pewno nie są moje ulubione buty od New Balance, ale też nie do końca jestem ich „odbiorcą” jako biegacz i to trzeba podkreślić.
Te buty zyskują z czasem, jeśli da się im szansę. Do spokojnych treningów idealne, dla osób z szeroką stopą czy dużą wagą również. Długie wybiegania jak najbardziej, a jak widać na moim przykładzie, maraton w 3:12 też da się w nich przebiec. Tak jak napisałem na początku, te buty to dziwna mieszanka wygody i komfortu z szeroką podeszwą i nietypową budową cholewki.  

Moje bieganie w 1080 V6 to takie małżeństwo z rozsądku, dobre, długie i bez większych emocji, jednak sercem i stopami zostaję przy #Zante.

1 Komentarzy 34 Odwiedzin

Zobacz również

Komentarze

  • Krzysztof K. napisał(a):

    Buty zaskakują. Dość długo się do nich przyzwyczajałem i coraz bardziej je lubię. Do interwałów się nie nadają. Wszelkie wybiegania i długie starty to komfort.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne posty

0